Rzym, 2020
To trzeci mój pobyt w ciągu trzech ostatnich lat, ale po raz pierwszy nie śpię w hotelu przy lotnisku. Mam nocleg w centrum miasta i kilka wolnych dla siebie godzin.
W myśli przesuwają mi się obrazy z lmu Rzymskie Wakacje Wiliama Wylera. Patrzę jak na ulicach wiecznego miasta toczy się życie.
Ilu wydarzeń były świadkiem te stare kamienie?
Czy za sto lub pięćset lat nadal będą niezmiennie trwały jak dziś?
Moja leica Q rejestruje sceny łączące przeszłość z teraźniejszością.
A ja zadaję sobie pytanie - jak długo przetrwają te obrazy?