Strażnicy granic, 2026

Sytuacje graniczne to według Karla Jaspersa ekstremalne sytuacje w życiu człowieka takie jak ból, cierpienie, umieranie ale również przyjście na świat. W tych sytuacjach człowiekowi towarzyszą tylko pracownicy ochrony zdrowia – strażnicy granic, których zadaniem jest przeprowadzenie człowieka przez te granice. My – strażnicy przeżywamy te sytuacje bardzo mocno. Po pewnym czasie zmieniają one naszą psychikę nieodwracalnie. Mimo to ciągle jesteśmy na posterunku.

Wystawę dedykuję moim koleżankom i kolegom – anonimowym strażnikom granic. Fotografie wykonałem w szpitalu Rydygiera w Krakowie. W 2025 roku szpital ten zatrudniał łącznie 2295 pracowników. W tym roku w szpitalu hospitalizowano 33 911 pacjentów a w poradniach przyjęto 208 261 chorych.

Piotr Koralewski

„Strażnicy Granic" to fotograficzny esej, którego autor odnajduje pokrewieństwo z twórcami podejmującymi podobną tematykę. Są nimi fantastyczni Eugene W. Smith i Sebastião Salgado czy mierzący się z pandemią covid Lynsey Addario i Antoine d'Agat. Fotografie Piotra Koralewskiego pokazują osoby ratujące ludzkie zdrowie i życie przy pracy: lekarzy, pielęgniarki, farmaceutów, techników, laborantów, fizjoterapeutów.

W przeciwieństwie do czarno-białych zdjęć Smitha ten foto-esej Piotra nadrealnie kolorowy; prace obu autorów, dzięki doskonałej kompozycji kadru i wykorzystaniu światła, kojarzą się z malarstwem. U pierwszego doszukiwano się inspiracji Rembrandtem i Caravaggiem, ja u Koralewskiego dostrzegłam powinowactwo z estetyką Hoppera. Szpitalne wnętrza, wyblakłe i zimne w rzeczywistości, odbierane jako nieprzyjazne, na jego fotografiach są przerysowane kolorystycznie, co przenosi je z poziomu reportażu w sferę uniwersalnej opowieści wizualnej. Dla autora ważne są nie pojedyncze osoby na „scenie", ale ich zbiorowa rola jako bohaterów życia.

Jak u Hoppera drugi plan widzimy – co istotne – przez okna czy uchylone drzwi; ich odpowiednikiem jest ekran komputera. Może to oznaczać zarówno alienację, jak i kruchą jak szkło nadzieję, że walkę o zdrowie i życie wygrywa się wspólnymi siłami ludzi oddanych pacjentom. Czy czasy, na które przypadła twórczość Hoppera były trudniejsze niż dzisiejsze, pełne różnorodnych, nowych zagrożeń? Trudno to porównać, ale w obu przypadkach te „metafizyczne pejzaże" opowiadają o bezradności, zagubieniu, niepewności, izolacji. I choć na co dzień staramy się umieszczać je poza realnym czasem i przestrzenią, to doskonale wiemy, że jesteśmy ich potencjalnymi uczestnikami.

Malarskość fotografii Piotra, wrażliwość lekarza i artysty, daje nam to, czego oczekujemy od sztuki – przeniesienia w inny, metafizyczny wymiar.

Maja Herzog